Broadway pokochał polskie twarze. A my? Poza Polą Negri ledwo je znamy

0

Gwiazdy polskiego pochodzenia w USA napisały kawał świetnej historii Hollywood i Broadwayu. A poza Polą Negri bardzo słabo je znamy.

1. MARIANNA MICHALSKA vel. GILDA GRAY

Gilda Gray
Gilda Gray

Skąd ją znamy: Spopularyzowała taniec shimmy, który w latach 20. i 30. królował na nowojorskiej scenie. Rzekomo przypadkiem również nadała mu tę nazwę. “I’m shacking my chemies” miała odpowiedzieć Gray z silnym polskim akcentem na pytanie, jak nazywa się styl tańca, który promuje.

Krakowianka, którą Amerykanie pokochali jak swoją. Rzeczywiście, dość wcześnie wrosła w amerykańską kulturę, bo wyjechała z Polski w 1909 r., gdy miała zaledwie osiem lat. Z rodzicami osiedliła się w Wisconsin. Karierę tancerki zaczęła w Nowym Jorku, dokąd przeprowadziła się z Chicago po rozwodzie z mężem, już jako 18-latka, zauważona przez pewnego sławnego pianistę. Wspierana przez jego żonę, ukraińską aktorkę Sophie Tucker, Marianna zaczęła używać nazwiska Gilda Gray. Pamiętacie broadwayowskie rewie Ziegfeld Follies, których gwiazdą była Anna Held? Gray ze swoją skłonnością do kontrowersji i skandali (wielokrotnie zamężna – pierwszy mąż w wieku 14 lat – wielokrotnie romansująca, bezpruderyjna) była szalenie popularna na Broadwayu, stale promowana przez samego Ziegfelda.

Z nowojorskiej sceny na jakiś czas trafiła do teatru w Hollywood, gdzie występowała w wodewilach, a potem zaczęła pojawiać się na ekranie – przeważnie jako tancerka shimmy. Niestety, w karierze w filmach dźwiękowych skutecznie przeszkadzał jej bardzo wyraźny polski akcent. Za to w niemym kinie była gwiazdą. „Aloma of the South Seas”, kasowy przebój lat 20., najlepszy film 1926 roku, w którym Gray wcieliła się w postać tancerki erotycznej, rozsławił ją w całych Stanach!

Kontakt z Polską: Podczas II wojny światowej Gray wspierała Polskę finansowo i do końca życia pomagała polskim imigrantom w USA.

Gray zmarła na atak serca w 1959 r. (58 lat) w Los Angeles.

2. APOLONIA CHAŁUPIEC vel. POLA NEGRI

Pola Negri
Pola Negri

Skąd ją znamy: Międzynarodową sławę przyniosły jej role femme fatales w erze kina niemego. Była pierwszą europejską gwiazdą w Hollywood.

W przeciwieństwie do Gildy kariera Poli Negri zaczęła się jeszcze w Polsce, dzięki silnemu wsparciu matki. I Gray, i Negri zaczęły pojawiać się na scenie już jako nastolatki. “Niewolnicę zmysłów”, swój pierwszy poważny film, Negri zrobiła jeszcze przed dwudziestką w Warszawie. Kręciła filmy w Berlinie i Hollywood, gdzie rywalizowała z Glorią Swanson, w której także płynęła odrobina słowiańskiej krwi. W latach 20. Amerykanie okrzyknęli Negri symbolem seksu, ale niestety, tak jaki Gildy, nie chcieli jej w filmach dźwiękowych z powodu silnie wyczuwalnego akcentu (a także niskiego głosu). Na chwilę wróciła więc do Europy, a potem znów do USA, gdzie i tak była jedną z najbogatszych i największych gwiazd kina – na słynnej hollywoodzkiej Alei Sławy dorobiła się nawet swojej gwiazdy. Zapamiętano ją też z romansów. Femme fatale z komediantem?! – rozpisywały się gazety na temat romansu Negri z Charliem Chaplinem, który poruszył całą Amerykę. Podobnie jak jej związek z Rudolphem Valentino. Negri była ulubienicą fotografów i prekursorką trendów w stylu vintage, które w różnych okresach powracały. Spopularyzowała m.in. noszenie turbanów i malowanie paznokci u nóg czerwonym lakierem.

Pola Negri zmarła na zapalenie płuc w 1987 r. (w wieku 90 lat) w Teksasie. Leży w Los Angeles.

3. LYDA ROBERTI

Skąd ją znamy: Z musicalu You Said It z 1931 r. Była gwiazdką Broadwayu, lepiej znaną w USA jako aktorka komediowa.

Lyda Roberti
Lyda Roberti

W połowie Polka (ze strony matki), w połowie Niemka. Jej ojciec był klaunem i gwiazdą wodewilu. Po rozstaniu rodziców Roberti wyjechała z matką z Warszawy do Szanghaju, gdzie zaczęła śpiewać. Był rok 1920, gdy obie trafiły do USA. Lyda zaczęła pracę w klubie nocnym, skąd trafiła… na Broadway. Nazywano ją dokładnie “Uwielbianą przez Broadway polską blondynką”, ale przychylność widowni zdobyła sobie nie tyle słowiańską urodą, co swoim polskim akcentem, z którym nie potrafiły poradzić sobie Gilda Gray i Pola Negri. Roberti po prostu często przekręcała spółgłoski, ale robiła to w tak zabawny sposób, że publiczność bardzo szybko ją pokochała. W 1932 r. Roberti zrobiła swoją pierwszą komedię w Hollywood, “Million Dollars Legs”.

Jej karierę przerwał atak serca w 1938 r. (gdy wiązała sznurowadła). Zmarła w wieku 32 lat w Kalifornii.

4. MAX MARCIN

Skąd go znamy: Zasłynął jako scenarzysta broadwayowskich sztuk i filmów, a także kryminałów radiowych.

Crime Doctor Maxa Marcina
Crime Doctor Maxa Marcina

Polską historię Broadwayu napisały nie tylko gwiazdy sceny. I nie tylko kobiety. Poznaniak Max Marcin, o którym wiemy bardzo mało – prawie nic – na pewno miał smykałkę do pisania scenariuszy i reżyserowania filmów. Napisał ok. 20 broadwayowskich sztuk. Niektóre z nich zostały zekranizowane z gwiazdorską obsadą (Rudolph Valentino, Gloria Swanson). W 1922 r. na podstawie jego spektaklu “Three Live Ghosts” powstał film o tym samym tytule, którego dyrektorem artystycznym był Alfred Hitchcock.

Polak był najbardziej aktywny między 1916 a 1949 rokiem i w tym czasie napisał blisko 50 scenariuszy i wyreżyserował 6 filmów. Był scenarzystą na planie m.in. głośnego filmu noir “City Streets” z 1931 r. z Garym Cooperem. W swoim dorobku Marcin ma też kilka głośnych kryminałów radiowych. Pod koniec życia pisał i produkował dla CBS. Stworzył m.in. radiowy kryminał „Crime Doctor”, emitowany w 25-min. odcinkach.

Max Marcin zmarł w wieku 68 lat w Tuscon w Arizonie po wielu latach choroby.

5. ANNA HELD

Anna Held
Anna Held

Skąd ją znamy: Była wybitną śpiewaczką i tancerką na scenie nowojorskich teatrów. To ona namówiła Ziegfelda do napisania słynnych broadwayowskich rewii Ziegfeld Follies.

Held wyjechała z Polski, gdy miała 8 lat. Do tego czasu śpiewała na warszawskiej ulicy w dzielnicy żydowskiej i w ten sposób dokładała się do rodzinnego budżetu. Najpierw był Paryż, potem Londyn, gdzie zaczęła współpracę z jednym z żydowskich teatrów, i znowu Paryż. A ostatecznie Nowy Jork, dokąd wyjechała z miłości do Flo Ziegfelda, reżysera głośnych broadwayowskich rewii w latach 20. i 30. To zresztą Held, którą poznał we Francji i wkrótce poślubił, zainspirowała go do napisania Ziegfeld Follies. Ona sama zrobiła karierę jako jedna z najwybitniejszych tancerek i śpiewaczek w zespole Ziegfeld Girls – miała na koncie kilka światowych numerów scenicznych m.in ujeżdżała na scenie rozpędzonego konia i kąpała się w szampanie. Amerykanie ją pokochali. Z czasem zwariowali na jej punkcie. W latach 20. i 30. Held sygnowała swoim nazwiskiem linię gorsetów, pomadek, pudrów, cygar. Mówiło się nawet o oczach Anny Held, które miała zmysłowe i piękne. “Do dziś Ameryka zdejmuje czapki na wspomnienie jej nazwiska” – pisano o niej jeszcze w 1934 r., 15 lat po śmierci.

Anna Held zmarła w 1918 r. w wieku 46 lat z powodu anemii i zapalenia płuc.

6. GEORGE E. STONE

Skąd go znamy: Z filmów i komedii o tematyce gangsterskiej.

George E. Stone
George E. Stone

Stone miał bardzo charakterystyczne rysy twarzy, które zawsze pasowały do postaci gangsterów, zbirów i agentów (rzadziej morderców). Takie role więc grał najczęściej. Szczupły facet w kapelusiku z ciemnymi wąsami – właściwie zawsze wyglądał tak samo. (Taki Steven Seagal kina niemego). Stone został zauważony w 1927 r. w “Siódmym Niebie”, a karierę zrobił 4 lata później w “Małym Cezarze”, pierwszym dźwiękowym filmie o tematyce gangsterskiej. Grał w komediach (gangsterskich) i musicalach (oczywiście z gangsterskim wątkiem). W ciągu 30 lat zrobił aż 90 filmów! Wszystkie głośne: “Ulica Szaleńców”, ”Pół żartem, pół serio”, “Ocean’s 11”, “Arystokracja Podziemi”, “Złotoręki” (zagrał z Frankiem Sinatrą). Dorobił się swojej gwiazdy w Hollywood.

Stone urodził się w Łodzi, jako 10 latek wyemigrował z rodzicami do USA. Zmarł w 1967 r. w wieku 64 lat.

7. CAMILLE ASTOR

Camille Astor
Camille Astor

Wiemy o niej bardzo mało. We wczesnej erze niemego kina, między 1911 a 1921 rokiem, zrobiła karierę aktorki i asystentki reżysera. Zagrała w kilkudziesięciu popularnych wówczas filmach, po czym całkowicie zniknęła ze sceny. Astor urodziła się w 1896 roku w Warszawie, zmarła 48 lat później w Los Angeles.

 

 

 

 

8. FRED RICH

Skąd go znamy: Z jazzowych coverów hitów z lat 20. i 30. Rich był jednym z najpłodniejszych muzyków w Stanach między 1920 a 1950 rokiem.

Fred Rich
Fred Rich

Fred albo Freddie. Warszawiak z urodzenia. Przez 30 lat robił karierę w Stanach, dokąd wyjechał w latach 20., jako pianista i kompozytor. Nagrywał covery (głównie przerabiał popularne kawałki w jazzowym stylu) i własne numery (słabo dziś znane). Zanim w latach 40. trafił do Hollywood, gdzie przede wszystkim komponował, przez ok. 10 lat był dyrektorem muzycznym największych radiostacji, należących do CBS. W międzyczasie przewodził kilku zespołom muzycznym, z jednym nawet wystąpił przed królem Jerzym V w 1928 r. w Londynie. Gdy Rich osiadł już w LA, komponował również muzykę do filmów. Dwa razy z rzędu był nominowany do Oskara (za Stage Door Canteen w 1943 i Jack London w 1944 roku).

Fred Rich zmarł w 1956 r. w wieku 58 lat w swoim domu w Beverly Hills po wieloletniej chorobie. 13 lat wcześniej przeżył groźny wypadek, który częściowo go sparaliżował.

Skomentuj