Bezludne wyspy Gorgany. Kiedyś stały tu polskie schroniska górskie

0

Wyobraź sobie góry podobne do Bieszczadów, gdzie na przestrzeni, którą ledwo da się ogarnąć wzrokiem, jesteś sam jak palec. A teraz pomyśl jeszcze, że ta góra, u stóp której przycupnąłeś, mając w nosie brak i schroniska, i zasięgu w telefonie, przewyższa wszystkie szczyty na horyzoncie. Takie właśnie są Gorgany, czyli pasmo po ukraińskiej stronie karpackiego półksiężyca.

Dzikie czy porzucone – Gorgany

Podobno nie ma w Europie dzikszych gór, ale mi się wydaje, że lepiej pasuje do nich przymiotnik: porzucone. W niektórych miejscach Gorgany są tak zdewastowane przez ludzi, że gdyby nie intensywny zapach igieł i żywicy leżących w przepaści sosen, dałbyś wiarę, że pochłonął je pożar. Razem z drzewami zniknęły oznakowania tras. Dlatego, poruszając się bez dokładnej mapy Gorganów, od razu dolicz sobie parę godzin na poszukiwanie szlaków. I tym razem nie jest to jedynie babskie gmeranie.

Kiedyś stały tu nasze schroniska

Zanim powojenny ład do góry nogami wywrócił granice, Gorgany były polskie. Wtedy, przez dwadzieścia lat, istniało tutaj górskie eldorado: drewniane schroniska z sosnowymi pryczami i gęsta sieć ścieżek, które przetarli polscy pionierzy. W Gorganach nadal można spotkać backapckerów m.in. z Polski, którym najwyraźniej zrobiło się za ciasno pod Tarnicą. Schroniska albo zrównali z ziemią Niemcy, albo samoistnie zapadły się, kiedy przestali korzystać z nich turyści – w każdym razie z pięćdziesięciu przedwojennych budynków w Gorganach i Czarnohorze, które postawili Polacy, dziś nie ma ani jednego. W najlepszym przypadku, jak pod Sywulą, pozostały fundamenty, które przypominają bardziej wykopalisko archeologiczne niż ruiny. (W 1938 roku pod najwyższą górą Gorganów działało schronisko, które mieściło maksymalnie 30 osób. Dziś w tym miejscu można jedynie rozbić namiot).

Razem ze schroniskami zniknęły międzywojenne oznaczenia szlaków, a same ścieżki zarosły. Te, które Ukraińcy wytyczyli po 1945 roku, biegną zupełnie gdzie indziej. Z przedwojennej przeszłości Gorganów pozostały jeszcze tylko na ich grzbiecie prawie stuletnie kamienne słupki rozgraniczające terytorium Polski i Czechosłowacji.

Na Allegro można kupić pocztówkę z piękną drewnianą budowlą w 1937 roku. Cena: 150 zł!

Więcej na temat staroci.

Starocie: stare schroniska w Gorganach
Starocie: stare schroniska w Gorganach

A to już my. Tak wygląda współczesna turystyka w Gorganach

Gorgany. Pod Sywulą
Gorgany. Pod Sywulą
Gorgany: gotujemy wodę
Gorgany: gotujemy wodę

Skomentuj